piątek, 28 czerwiec 2019 18:00

Zasoby przyrodnicze szansą zrównoważonego rozwoju Polski

Napisane przez

Jan Szyszko, Zbigniew Wysocki
Zasoby przyrodnicze szansą zrównoważonego rozwoju Polski
Szanowni Państwo

Zrozumieć rozwój
Nie ulega wątpliwości, że człowiek swoją działalnością gospodarczą w przeszłości przyczynił się do degradacji środowiska przyrodniczego. Zaowocowało to pogorszeniem stanu wód, powietrza i doprowadziło do zaniku występowania wielu gatunków roślin i zwierząt. Spalając coraz więcej zasobów energetycznych powodował wzrost zanieczyszczenia atmosfery a wycinając lasy doprowadził, także do pustynnienia znacznych obszarów świata. 1/3 populacji ludzkiej cierpi na brak dobrej wody a mieszkańcy większości dużych aglomeracji miejskich posiadają złej jakości powietrze. Degradacja gleb w wielu rejonach świata to obniżenie produkcji rolnej skorelowane ze wzrostem bezrobocia i głodem. Powyższe fakty doprowadziły do utopijnych stwierdzeń, że ludzkości grozi przegęszczenie populacji a jedynym wyjściem jest brutalna ingerencja w procesy populacyjne. Reakcją na tego rodzaju „filozofię” jest koncepcja zrównoważonego rozwoju. Zakłada ona, że zrównoważony rozwój to nic innego jak wzrost gospodarczy powiązany z racjonalnym użytkowaniem zasobów przyrodniczych i przestrzeganiem praw człowieka. Fundamentem są tu dwa założenia. Pierwszym z nich jest to, że człowiek i populacja ludzka jest podmiotem a więc musi się rozwijać. Człowiek musi więc użytkować zasoby i przyrodnicze i powodować w nich zmiany i jest to nie tylko jego prawo, ale i obowiązek. Drugim założeniem jest to, że żadna z form działalności gospodarczej człowieka nie musi pogarszać stanu zasobów przyrodniczych, Wręcz odwrotnie, może go poprawiać. Zaprezentowane powyżej założenia będą sloganem o ile procesu rozwoju nie będziemy monitorowali za pomocą takich wskaźników jak chociażby produkt krajowy brutto, liczba miejsc pracy, zdrowa struktura klas wieku, poprawa jakości życia mierzona jego długością, zdrowe dla człowieka powietrze, zdrowa dla człowieka woda i pełność składu gatunkowego rodzimych, dziko żyjących, gatunków roślin i zwierząt. Nie można bowiem mówić o zrównoważonym rozwoju przy ubożeniu społeczeństwa, rosnącym bezrobociu, braku ochrony życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, przewadze starszych klas wieku w populacji ludzkiej, skracaniu długości życia, a dalej pogarszaniu jakości powietrza, pogarszaniu jakości wody i zaniku rodzimych, dziko żyjących, gatunków roślin i zwierząt, których występowanie jest jedynym dobrym wskaźnikiem jakości stanu środowiska przyrodniczego. Polska to ewenement nie tylko w skali Europy ale i świata. To dzięki polskiemu rolnikowi, leśnikowi, myśliwemu, wędkarzowi i wyśmienitej kadrze naukowej z zakresu ekologii teoretycznej i stosowanej użytkowaliśmy tak nasze zasoby przyrodnicze, że zachowaliśmy je w idealnym stanie. Korzystaliśmy z tych zasobów przyrodniczych, służyły one człowiekowi i nie straciliśmy ani jednego z naszych rodzimych gatunków. To tym różnimy się od państw „starej piętnastki” UE gdzie intensyfikacja rolnictwa, liberalizacja leśnictwa i nieprzemyślany rozwój infrastruktury, zaowocował katastrofalnym stanem środowiska przyrodniczego. Objawiło się to tam lawinowym zanikiem rodzimych gatunków roślin i zwierząt, czego efektem stała się konieczność tworzenia sieci Natura 2000 dla przetrwania gatunków, w tych miejscach gdzie cokolwiek z nich pozostało. Europa nie podążała więc zgodnie z koncepcja zrównoważonego rozwoju i zmuszona jest teraz do ponoszenia wielkich kosztów aby odbudować to co zniszczyła a mianowicie występowanie rodzimych dziko żyjących, gatunków roślin i zwierząt.

Zmiana systemu społeczno-gospodarczego w Polsce i wstąpienie Polski w struktury Unii Europejskiej to perspektywa szybkiego rozwoju gospodarczego. W tym miejscu należy sobie postawić pytanie: jaką drogą rozwoju będziemy kierować się w przyszłości? Czy będziemy bezkrytycznie naśladowali model rozwoju i wdrażali „osiągnięcia” państw „starej piętnastki”, czy też skorzystamy z szansy analizy popełnionych tam błędów związanych z ich rozwojem, błędów, których koszty naprawy często wielokrotnie przewyższają bogactwo tam skumulowane? Odpowiedź może okazać się zaskoczeniem szczególnie dla tych którzy w UE widzą niedościgniony wzór do naśladowania. Szansą jest kontynuowanie tego co jest dziedzictwem kulturowym  naszego Narodu. Szansą jest zrównoważony rozwój co konsekwentnie realizowaliśmy od wielu lat i winniśmy być wzorem dla jednoczącej się Europy. To jednocząca się Europa winna brać przykład z Polski a nie Polska z państw „starej piętnastki”

Lasy państwowe

Polskie lasy to ponad 9 milionów hektarów. W strukturze własnościowej dominują lasy publiczne - 82.8% powierzchni, w tym lasy pozostające w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe - 78.0%. Gospodarka lasów państwowych, zgodnie z ustawą o lasach z 1991 roku, nastawiona jest na trwale zrównoważoną gospodarkę leśną. Lasy państwowe to miejsce pracy kilkudziesięciu tysięcy osób. Opiekują się oni potężnym majątkiem narodowym a o jego wielkości świadczy fakt, iż same nagromadzone zasoby drzewne, szacowane są obecnie na sumę około 400 mld zł. Zasoby te powstały dzięki bardzo solidnej i konsekwentnej pracy leśników. Od samego zarania gospodarki leśnej, mimo że pozyskiwaliśmy drewno, grzyby, jagody i zwierzynę, wydatnie zwiększyła się lesistość kraju i poprawił się przyrost masy drzewnej. Lasy państwowe dają stosunkowo mały dochód z działalności gospodarczej gdyż nastawione są głównie na funkcje ochronne. Z lasów państwowych korzystają natomiast nieodpłatnie miliony osób. O ich roli, w okresie dużego bezrobocia niech świadczą dane o skupie płodów leśnych. W roku 2002, kiedy to rejestrowano w miarę wiarygodnie dane, skupiono 9723 tony jagód, 5339 ton innych owoców leśnych oraz 2378 ton grzybów na ogólną sumę ponad 70 milionów złotych. Szacuje się, że nie dokumentowane korzyści ludności (potrzeby własne, sprzedaż przy drogach i na bazarach) były kilkanaście razy wyższe. Lasy państwowe są więc typowym przykładem realizacji koncepcji zrównoważonego rozwoju. Korzystano z zasobów przyrodniczych, pozyskiwano drewno, służyło ono człowiekowi i mamy go coraz więcej. Zbieraliśmy grzyby, jagody i polowaliśmy i nie straciliśmy ani jednego z dziko żyjących gatunków. Wręcz odwrotnie mamy ich coraz więcej a gatunki, które zniknęły już dawno z mapy „wysoko rozwiniętej Europy” chociażby takie jak żubr, bóbr są wręcz pospolite. Jest to również zasługa polskiego modelu łowiectwa opartego o trzy podstawowe założenia: własność zwierzyny w stanie dzikim własnością państwa, minimalna powierzchnia obwodów łowieckich o powierzchni minimum 3 tys. ha i jeden związek łowiecki , polski związek łowiecki zrzeszający ponad 120 tys. Członków, bezgranicznie oddanych pasji zrównoważonego rozwoju. Zrównoważonego rozwoju a więc korzystania ze zwierzyny łownej ale w takim zakresie aby nie ulegała zubożeniu i zapewniała byt innym gatunkom pośrednio lub bezpośrednio powiązanym z gatunkami zwierząt łownych. Patrząc na polskie łowiectwo i polskie leśnictwo możemy powiedzieć: to wzór dla jednoczącej się Europy w zakresie koncepcji zrównoważonego rozwoju.  Krótko mówiąc użytkowaliśmy żywe zasoby przyrodnicze i mamy ich coraz więcej i jest szansa, że zostawimy je jeszcze w lepszym stanie dla następnych pokoleń.

Nie stracić szansy

Realizacja koncepcji zrównoważonego rozwoju wymaga zdecydowanie jasnego podziału obowiązków miedzy państwo i samorząd terytorialny.
Rolą państwa musi być zapewnienie bezpieczeństwa ekologicznego podczas gdy rolą samorządu kształtowanie kultury współżycia ze środowiskiem. Pod pojęciem bezpieczeństwa ekologicznego należy rozumieć nieograniczony dostęp każdego człowieka do dobrego dla niego powietrza, dobrej wody, możliwości rekreacji oraz zapewnienie występowania wszystkich dziko żyjących gatunków roślin i zwierząt. Obywatel nie musi wiedzieć jak zapewnić to bezpieczeństwo państwa. Jest to rola państwa i aby mogło ono pełnić tą rolę, w gestii resortu środowiska, zarządzającego na bazie solidnej wiedzy przyrodniczej, działami środowisko i gospodarka wodna, powinna pozostać:
- 30% kraju pokryte lasami państwowymi zapewniającymi z jednej strony ochronę wszystkich gatunków i możliwości ich użytkowania a z drugiej nastawianych na pełnienie wszelkich funkcji produkcyjnych.
- Bioróżnorodność przy założeniu, że zwierzęta w stanie dzikim są własnością państwa
- Gospodarka wodna zarządzana zlewniowo.
- Parki narodowe, służące głównie celom edukacyjnym i naukowym
- Strategiczne zasoby geologiczne
- Planowanie przestrzenne na szczeblu krajowym i regionalnym spajającym gospodarkę leśną i wodną w schemacie zatwierdzonej, zlokalizowanej, powstałej i skompensowanej na bazie wiedzy przyrodniczej, infrastruktury komunikacyjnej
- Monitoring środowiska i pełna informacja społeczeństwa o jego stanie przez organizację, będącą poza wpływem wszelkich sił politycznych i gospodarczych, powoływaną na okres 6-ciu lat przez Parlament.
- Reforma finansowania ochrony środowiska poprzez ewolucyjne zastępowanie funduszy ekologicznych na rzecz finansowania prze banki.
Pod pojęciem kultury współżycia ze środowiskiem należy rozumieć utylizacje i wykorzystywanie odpadów, oczyszczanie ścieków, walkę z hałasem itp. Winno to należeć do zadań administracji samorządowej, wyposażonej w odpowiednie prawo dotyczące również spraw finansowych.
Nie straćmy szansy i nadal z całą konsekwencją brońmy tego co jest istotą zrównoważonego rozwoju. Brońmy więc naszego dziedzictwa kulturowego pamiętając, że to co mamy to dzieło rąk naszych przodków. Brońmy więc Polskich Lasów Państwowych i Polskiego Związku Łowieckiego a więc dwóch instytucji które odegrały, odgrywają i muszą odgrywać decydującą rolę w kreowaniu polityki zrównoważonego rozwoju Naszej Ojczyzny.  
Brońmy a nie trwońmy czego przykładem jest:
- zniszczenie a obecnie brak planowania przestrzennego zarówno na szczeblu krajowym i regionalnym jak i lokalnym
- wyrwanie gospodarki wodnej z resortu środowiska miast integracji tego działu gospodarczego poprzez planowanie przestrzenne na szczeblu krajowym i regionalnym z gospodarką leśną realizowaną głównie przez lasy państwowe
-  skandal wokół Puszczy Białowieskiej gdzie łamane jest prawo, gdzie oczerniana jest Polska, gdzie gnije ponad 6 milionów metrów sześciennych drewna o wartości ponad miliard dwieście milionów złotych a miejscowa ludność nie ma czym palić w piecach, gdzie giną tysiące hektarów chronionych siedlisk z występującymi tam chronionymi gatunkami a naprawa tego będzie kosztowała kolejne miliardy złotych, gdzie wygrywamy procesy przed Trybunałem Sprawiedliwości a gdzie milczymy i poddajemy się wrzaskowi medialnemu wąskiej grupie lewactwa . Trzeba być niezwykle bogatym państwem aby pozwolić sobie na takie marnotrawstwo
- ciągłe próby prywatyzacji lasów państwowych i dekompozycji polskiego modelu leśnictwa
- miast pożądanej reformy fundamentalna dekompozycja polskiego modelu łowiectwa a więc odrzucenie i szkalowanie ponad 120 tyś uzbrojonych, znających dobrze teren i przyrodę ludzi, „genetycznie zaprogramowanych” na obroną polskiej własności.

Jan Szyszko

Komunikat nr 522 Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski i Polskiego Stowarzyszenia Morkie-Gospodarcze im. Kwiatkowskiego

Czytany 103 razy

NASZ KONTAKT

Polskie Stowarzyszenie Morskie- Gospodarcze im. E. Kwiatkowskiego

81-576 Gdynia ul. Żuławska 5
Sekretariat PSMG Łódź ul. Wojskowa 2

 images\pdf\Gazet67.pdf

 

 

Wesprzyj nasze stowarzyszenie finansowo.

Nasze konto Nr 19 1020 3408 0000 4702 0161 0187