Andrzej Opitek

Andrzej Opitek

niedziela, 05 luty 2017 20:14

X Festyn Franciszkański

X Festyn Franciszkański. Stowarzyszenie aktywnie uczestniczyło w organizacji festynu w dniu 15. 08.16. Ufundowało jedną z  nagród, oraz liczne fanty.

Msza Święta w intencji nowego Ogniwa PSMG im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Ketach,w dniu 14.08.2016r. Mszę odprawił Gwardian Klasztoru Franciszkanów w Kętach Ojciec Bernard.

niedziela, 05 luty 2017 19:36

Światowe Dni Młodzieży w Kętach

Światowe Dni Młodzieży 2016 Kilka rodzin ze stowarzyszenia gościło w domu młodych pielgrzymów z Malezji oraz aktywnie włączało się w organizację pobytu w Parafii Świętych Małgorzaty i Katarzyny w Kętach.​​

czwartek, 12 styczeń 2017 19:10

ANIMUS ET SEMPER FIDELIS 2017

Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Morsko-Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni zaprasza członków Stowarzyszenia na uroczystość 97 rocznicy Zaślubin Polski z Morzem, która odbędzie się 11 lutego 2017 roku o godz. 11 w sali konferencyjnej Mazowieckiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w  Warszawie, ul. Smocza 27

PROGRAM UROCZYSTOŚCI

godz. 11.00 - Msza św. pod przewodnictwem ks. bp Antoniego Pacyfika Dydycza, otwarcie, powitanie gości
godz. 12.00 - referat kpt.ż.w. Józefa Gawłowicza: Dostęp do morza - skarb odzyskany
godz. 12.20 - referat dr. Jana Jankowskiego: Bezpieczeństwo na morzu warunkiem koniecznym rozwoju gospodarki morskiej
godz. 12.45 - referat historyczny red. Piotra Szubarczyka
godz. 13.00 - przerwa kawowa
godz. 13.15 - wręczenie statuetek Animus et Semper Fidelis
ks. prałat Bogdan Bartołd
prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Szwagrzyk
prof. dr. hab. Piotr Małoszewski
godz. 13.30 - wystąpienia osób nagrodzonych, głosy z sali
godz. 13.50 - część artystyczna
godz. 14.30 - zakończenie uroczystości

Przewodniczący Kolegium PSMG               Prezes PSMG
           Józef Gawłowicz                             Marian Banaś

Prosimy o potwierdzenie przybycia  do 3.02.2017r - tel. 601 303 399

środa, 21 grudzień 2016 21:56

BÓG SIĘ RODZI, MOC TRUCHLEJE

 

W jubileuszowym 1050 roku Chrztu Polski dziel się radością z narodzin Boga Człowieka, zwiastowanym pokojem i nieskończoną miłością Boga Ojca, co niech pozwala nam z nadzieją podążać za betlejemską gwiazdą w nadchodzący rok 2017.

Niech magiczna moc Wigilijnego Wieczoru przyniesie spokój i radość w naszych rodzinach, a Nowy Rok obdaruje pomyślnością i szczęściem.

Życzy Zarząd Stowarzyszenia

środa, 07 grudzień 2016 06:33

GALERIA ZDJĘĆ

PSM-G na XXV pielgrzymce Rodziny Radia Maryja  

 

Relacja z Kongresu Polskiego Stowarzyszenia Morskiego – Gospodarczego

 

Relacja z uroczystości 96 rocznicy zaślubin Polski z Morzem i 76 rocznicy I masowej wywózki Polaków na Sybir

Szanowny Pan
Radosław Sikorski
Minister Spraw Zagranicznych
Al. J.Ch. Szucha 23 00-580 Warszawa

Stanowisko nadzwyczajnego Kongresu Polskiego Stowarzyszenia Morskiego-Gospodarczego im. E. Kwiatkowskiego w sprawie prześladowania chrześcijan w Nigerii.
Szanowny Panie Ministrze.
14 stycznia 2012 r. w Warszawie, w gmachu Sejmu RP odbył się nadzwyczajny Kongres Polskiego Stowarzyszenia Morskiego-Gospodarczego im. E. Kwiatkowskiego. Wśród podjętych uchwał znalazło się również stanowisko o prześladowaniu chrześcijan na świecie, a zwłaszcza w Nigerii, gdzie za zamachami stoi m.in. muzułmańska organizacja Boko Haram domagająca się całkowitej islamizacji tego 150-milionowego kraju.
Nie tylko w Nigerii problem przemocy wobec wyznawców Chrystusa jest traktowany bardzo powierzchownie, co skutkuje ogromnymi dramatami. Podobnie jest w Indonezji, Somalii, Sudanie, Pakistanie, Indiach, Iraku, Chinach, Wietnamie czy Korei Północnej. Rejony znaczone na mapie krwią chrześcijan można wymieniać długo. Przemoc w świecie wobec milionów wyznawców Chrystusa swym zasięgiem i barbarzyństwem przeraża. Niemniej przeraża też milczenie o niej i obojętność, także obojętność polskiego rządu, który bardzo często przedkłada interesy gospodarcze nad upominanie się o wolność religijną.
Panie Ministrze. Trudno nam zrozumieć milczenie polskiego MSZ wobec fali prześladowania chrześcijan na świecie. Czy nie jest to objaw choroby moralnej współczesnych elit władzy i świadectwo hipokryzji w tzw. walce o prawa człowieka? Czy bycie obrońcą chrześcijan w świecie jest dziś politycznie niepoprawne? A może znaczy to, że nie da się już nic zrobić?
Nie łudźmy się, że prześladowanym chrześcijanom pomoże ktoś inny, jeżeli my, chrześcijanie, nie podejmiemy jakichś kroków politycznych i gospodarczych wobec rządów w tych krajach. Zwracamy się więc do Pana Ministra o podjęcie bardziej stanowczych działań na arenie międzynarodowej, aby zatrzymać rzezie chrześcijan. Oby nie pozostało po nas wspomnienie, że wróciły czasy Neronów.

Warszawa 14 stycznia 2012

Szanowna Pani
Ewa Kopacz
Marszałek Sejmu RP
ul. Wiejska 4, 00-902 Warszawa

Stanowisko nadzwyczajnego Kongresu Polskiego Stowarzyszenia Morskiego-Gospodarczego im. E. Kwiatkowskiego w sprawie ustawy o repatriacji.

Szanowna Pani Marszałek.
14 stycznia 2012 r. w Warszawie, w gmachu Sejmu RP odbył się nadzwyczajny Kongres Polskiego Stowarzyszenia Morskiego-Gospodarczego im. E. Kwiatkowskiego. Wśród podjętych uchwał znalazło się również stanowisko o jak najszybszym uchwaleniu nowej ustawy repatriacyjnej. Przypominamy, że od upadku ZSRS minęło właśnie 20 lat, tymczasem sprawa repatriacji co najmniej miliona Polaków, potomków zesłańców, wciąż nie została rozwiązana.
Wiemy, że w Sejmie po raz drugi ruszyły prace nad projektem ustawy repatriacyjnej, który ma zdjąć z samorządów ciężar repatriacji. Firmuje go Jakub Płażyński, syn zmarłego w katastrofie smoleńskiej byłego marszałka Senatu Macieja Płażyńskiego. Projekt został złożony we wrześniu 2010 roku po zebraniu 250 tysięcy podpisów. Nie ma jednak pewności, czy zyska poparcie koalicji rządowej. Otóż, gdy za repatriację Niemców z Kazachstanu wziął się tamtejszy rząd, w ciągu kilku lat sprowadzono do RFN około 700 tys. osób pochodzenia niemieckiego. Jeśli polski rząd zechce być równie skuteczny, nowa ustawa daje ku temu formalne możliwości.
Zdaniem wnioskodawców z obywatelskiego Komitetu ?Powrót do Ojczyzny?, w ostatnich latach repatriacja niemal zamarła. Obecnie gminy podejmują repatriantów na podstawie wystosowywanych przez nie bezimiennych zaproszeń kierowanych do MSW. Efekty są mizerne, w ciągu roku realizowanych jest zaledwie kilkanaście wniosków.
Dlatego nie ma innego wyjścia, tylko polski rząd powinien wziąć na siebie ciężar sprowadzenia do Polski potomków polskich zesłańców, którzy chcą zamieszkać w Ojczyźnie, zapewnić im mieszkania, pomoc finansową oraz właściwą opiekę. Obyśmy nie musieli w przyszłości wstydzić się naszej małostkowości.

Warszawa 14 stycznia 2012

niedziela, 05 sierpień 2012 08:47

Zbigniew Wysocki: Słowo od Stowarzyszenia

Słowo od Stowarzyszenia
Jako Polskie Stowarzyszenie Morskie – Gospodarcze
im. Eugeniusza Kwiatkowskiego z wielką radością witamy wznowienie
“Dysproporcji. Rzeczy o Polsce przyszłej i obecnej” pozycji niezwykle
ważnej dla naszej myśli państwowej i niepodległościowej.
Jest to na pewno dzieło, które będzie ozdobą serii Wydawnictwa
ANTYK – U Źródeł, która wzywa by myśląc o “jutrze” pamiętać, iż nie
jest ono możliwe bez “wczoraj”. Oby ta idea, choćby poprzez lekturę
tych książek, przyświecała obecnej klasie politycznej, której brak jest
wspólnoty myśli z tymi, którzy w przeszłości udowodnili, iż potrafią
Ojczyznę wskrzeszać, budować i Jej wiernie służyć.
Chociaż sprawy morskie, polityka morska i morska gospodarka są
podłożem, na którym powstała myśl, a potem inspiracja organizacyjna
kpt. ż.w. inż. Zbigniewa Sulatyckiego dla powołania naszego
Stowarzyszenia, które przyjęło imię Eugeniusza Kwiatkowskiego, to
jednak bardzo prędko idąc za przykładem naszego Patrona rozszerzyliśmy
swoje zainteresowania i wyznaczyliśmy cele daleko szersze,
obejmujące całość wydarzeń społecznych i ekonomicznych, traktując
je z pozycji obrony polskiej gospodarki narodowej.
Eugeniusz Kwiatkowski to przede wszystkim żarliwy patriota, mocno
opierający się na naszej historii i najlepszych tradycjach narodowych,
które wyniósł z domu rodzinnego i ulubionych lektur Henryka
Sienkiewicza. Trafnie zdefiniował polskie priorytety gospodarcze i z
całą konsekwencją program ten konsekwentnie i skutecznie realizował
dla dobra Rzeczpospolitej zajmując w II RP stanowisko kluczowe
i decyzyjne w strukturach zarządzania gospodarką.
Odzyskanie przez Polskę dostępu do morza było dla niego szczególII
nym i fascynującym elementem, w którym widział niepowtarzalne
szanse dla wzrostu potencjału ekonomicznego i światowego sukcesu
Polski.
Propozycję rozbudowy przemysłu w rejonie trójkąta Wisły i Sanu,
obszarze o szczególnych zaletach strategicznych, przedstawił Kwiatkowski
już w 1928 roku – wtedy nie spotkała się ona ze zrozumieniem,
ale w roku 1938 jego projekt pod nazwą Centralny Okręg
Przemysłowy został przyjęty przez Sejm II RP i rozpoczęto konsekwentną
realizację w ramach inwestycji planu czteroletniego.
COP, budowa miasta Gdynia wraz z portem i równolegle prowadzonymi
inwestycjami żeglugowymi i stoczniowymi oraz budowa nowoczesnych
linii kolejowych łączących Śląsk z Gdynią i towarzyszącą
siecią łącz energetycznych – zaczynały tworzyć zwarty organizm gospodarczy
jako fundament pełnego i dalekosiężnego rozwoju ekonomicznego.
Dokonania Eugeniusza Kwiatkowskiego są nie podważalne i mają już
sporą literaturę (zob. M.M. Drozdowski “Eugeniusz Kwiatkowski”
Wrocław 2001)
Znamienne i bardzo aktualne dziś są słowa zapisane przez Autora we
wznawianej przez ANTYK książce:
W tym bowiem miejscu Europy, gdzie leży Polska, istnieć może tylko
państwo silne, rządne, świadome swych trudności i swego celu,
wolne, rozwijające bujnie indywidualne wartości każdego człowieka,
a więc demokratyczne, zwarte i zorganizowane, solidarne i silne
wewnętrznie, budzące szacunek zewnętrzny, przeniknięte
walorami kultury i cywilizacji, państwo nowoczesne, zachodnie,
mnożące w wyścigu pracy własne wartości materialne i moralne.
Czyż możemy się wahać, stojąc u drogowskazu, gdzie pójść ?
III
Trzy najważniejsze talenty E. Kwiatkowskiego: talent inżyniera, talent
ekonomisty, umiejętność dobierania ludzi zostały docenione
przez tych, którzy mieli wpływ na jego karierę, spożytkowane przez
niego samego, przyczyniły się go ogromnego postępu w dokonaniach
gospodarczych II RP, które brutalnie przerwał atak Niemiec i
Sowietów na Polskę w 1939 roku, początkujący II wojnę światową.
Po zakończeniu tej wojny, pierwsze władze PRL zwróciły się do prof.
E. Kwiatkowskiego o osobiste zaangażowanie się, w odbudowę gospodarki
morskiej, ale bardzo prędko odsunięto go od jakiegokolwiek
wpływu na sprawy polskiej gospodarki i upokorzono, zmuszając
do opuszczenia Wybrzeża, a potem Warszawy.
Przemiany polityczne lat 1989/90 XX wieku, przyniosły powstanie
formalnych warunków dla rozwoju polskiej gospodarki narodowej –
w tym możliwość rozwoju rozbudowanego potencjału żeglugowego i
przemysłu okrętowego. Niestety, już pierwsze lata pokazały, że poprzez
“porozumienia okrągłostołowe” przeniesiono nieformalne
struktury , dotychczasowych “właścicieli PRL” na zawłaszczanie pozorowane
przejściem na kapitalistyczny system wolnego rynku pod
demagogicznym hasłem konieczności natychmiastowej totalnej
prywatyzacji. Szczególnie ważnym podmiotem gospodarczym, a jednocześnie
symbolem stała się Stocznia Gdańska, której narzucono
upadłość wbrew wskazaniom ekonomicznym, w sytuacji, gdy światowe
prognozy dla okrętownictwa jednoznacznie wskazywały na
długi okres prosperity. Wydarzenie to należy potraktować również
jako polityczną zemstę na kolebce Solidarności zainicjowaną przez
niesławnej pamięci M. Rakowskiego.
Dalsze konsekwencje działań na szkodę tej stoczni i wielu innych
zaniedbań w naszej gospodarce i polityce morskiej znane są z wielu
doniesień medialnych i publicystyki. Podobne niszczące inicjatywy
IV
dotyczyły i dotyczą Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej – w rezultacie
całego przemysłu okrętowego, czyli tysięcy firm dużych i małych
w całej Polsce.
Od tzw. transformacji ustrojowej z 1990 roku, minęło dwadzieścia lat, a decyzje rządowe i ich skutki dla potencjału polskiej gospodarki są zdecydowanie destrukcyjne i prowadzą w przeciwnym kierunku niż wizje i osiągnięcia Eugeniusza Kwiatkowskiego – z zaledwie 20 lat realizacji w II RP. Wtedy mieliśmy bez porównania trudniejszą sytuację na zewnątrz Polski – dziś dramat polega na złych rządach wewnątrz Ojczyzny.
Polska dzisiejsza rzeczywistość, niemal we wszystkich dziedzinach życia gospodarczego, społecznego i politycznego przesuwa się w dół, jak po równi pochyłej.
Niech lektura Dysproporcji E. Kwiatkowskiego pobudzi wielu z nas Polaków do myślenia i własnej oceny skutków i przyczyn destrukcji gospodarczej, likwidacji polskiego potencjału, katastrofalnego zadłużenia, utraty polskiej własności strategicznej, zagrożenia majątku narodowego, zapaści demograficznej, zaniku poczucia patriotyzmu, dramatów społecznych , zagrożenia suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz utraty partnerskiej pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Taka jest propozycja i zachęta Polskiego Stowarzyszenia Morskiego-Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego dla zatrzymania i odwrócenia tragicznego kierunku wydarzeń rujnujących naszą dzisiejszą rzeczywistość i bardzo groźnych dla przyszłości Rzeczpospolitej Polskiej.

Zbigniew Wysocki
Przewodniczący Rady Naczelnej
Stowarzyszenia

Prezentujemy Państwu ważne stanowisko Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Polskiego z 30.10.2006 naszym zdaniem ciągle aktualne.

Ustka, 30.10.20O6r

Stanowisko Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Polskiego

W związku z kolejnym obniżeniem kwot połowowych na dorsza oraz wydłużeniem okresu ochronnego przez Komisję Europejską na Morzu Bałtyckim, pragniemy wyrazić nasze najwyższe zaniepokojenie działaniami wobec bałtyckich rybaków i przetwórców ryb. Po raz kolejny okazało się, że nieprawdziwe, wielokrotnie zaniżone informacje o wielkości połowów poszczególnych państw, dostarczane do UE przez administracje tych krajów, mają służyć Komisji Europejskiej (za pośrednictwem ICES) do podejmowania decyzji o kluczowym znaczeniu dla bałtyckich rybaków. Mechanizm zaniżania danych o wielkości połowów powstał jeszcze w IBSFC, gdzie miał charakter ciągłego i wieloletniego procederu, który w momencie rozszerzenia UE (1 maj 2004r) został przeniesiony merytorycznie i personalnie do mechanizmu decyzyjnego Komisji Europejskiej. Tak więc, do komputerów ICES analizujących wielkość zasobów dorsza na Bałtyku trafiły, jak co roku, wielokrotnie zaniżone i sfałszowane dane o połowach. W związku z tym ICES tym samym uzyskał po raz kolejny fałszywy obraz zasobów dorsza na Bałtyku, na zasadzie ?niskie połowy-niskie zasoby”. Trudno w to uwierzyć ale w tym procederze biorą udział wszystkie państwa bałtyckie (na różną skalę) oraz ośrodki naukowe związane wcześniej z IBSFC. Sytuacja ta powoduje, że w powszechnej opinii (również komisarzy Komisji Europejskiej) Bałtyk jawi się jako morze prawie martwe, a przede wszystkim przełowione. Tymczasem prawda jest taka, że na Morzu Bałtyckim od wielu dziesięcioleci trwają ekonomiczne połowy poszczególnych państw i połowy te są dopasowane zarówno do wielkości poszczególnych flot rybackich, jak i wielkości zasobów dorsza. Obok tej rzeczywistej działalności, jaką są połowy dorsza na Bałtyku, wykształcił się zdegenerowany system ?oficjalnego” rejestrowania połowów i szacowania zasobów, wywodzący sie wprost z działalności ludzi związanych z IBSFC. To niestety ten system i związane z nim informacje stanowią obecnie główną bazę danych do procesu decyzyjnego w Komisji Europejskiej, która obecnie wyznacza tak restrykcyjne i jak się okazuje niepotrzebne drastyczne środki ochrony dorsza. Sytuacja taka powoduje szereg bardzo niekorzystnych zjawisk w bałtyckim rybołówstwie i przetwórstwie ryb, takich jak:

  1. Likwidację floty rybackiej, czego efektem miało być jednostkowe zwiększenie limitów połowowych na pozostałych kutrach
  2. Duże problemy z zaopatrzeniem w surowiec zakładów przetwórczych oraz zakłócenia ich działalności
  3. Marnotrawstwo pieniędzy europejskich podatników, używanych na rekompensaty realnych skutków restrykcji ochrony dorsza
  4. Dezorientację co do kierunków rozwoju, przyszłości bałtyckiego rybołówstwa i przetwórstwa
  5. Brak zaufania rybaków i przetwórców ryb do instytucji UE, ustalających wbrew faktycznym wielkościom zasobów zbyt niskie kwoty połowowe i długie okresy ochronne
  6. Kompromitację Komisji Europejskiej oraz 1CES jako instytucji posługującymi się od wielu lat wielokrotnie zaniżonymi informacjami o wielkości połowów na Bałtyku
  7. Kompromitacje administracji poszczególnych krajów i ośrodków badawczych, które w obawie przed odkryciem tego procederu przenoszą jego szkodliwe działanie na kolejne lata
  8. Obwinianie bałtyckich rybaków o prowadzenie nielegalnych połowów

To tylko kilka najważniejszych, negatywnych skutków działania tego zdegenerowanego systemu szacowania zasobów. Fakt, że ma to miejsce w tak dużej i szacownej instytucji, jaką jest UE, budzić może najwyższe zdziwienie i zaniepokojenie. Uważamy, że ten niewiarygodny mechanizm musi ulec natychmiastowemu przerwaniu, ponieważ Komisja Europejska zaplanowała, zgodnie z nim, wprowadzenie wieloletniego, niezmiernie restrykcyjnego programu ochrony dorsza, który jak się okazuje jest również niepotrzebny, szkodliwy i kosztowny.

W celu zmiany swojej polityki rybackiej wobec bałtyckiego rybołówstwa, Komisja Europejska powinna do 22 grudnia 2006 roku dokonać natychmiastowej analizy następujących faktów i dokumentów:

1.         Dokonać ścisłej, wieloletniej analizy społeczno-ekonomicznej dotyczącej poszczególnych flot rybackich na Bałtyku, ze szczególnym uwzględnieniem wielkości floty rybackiej poszczególnych państw, przyznawanej corocznie kwoty połowowej na dorsza z IBSFC, udziału dorsza w wartości wyładunków. Rzetelnie dokonana analiza pozwoli udowodnić, że żadne państwo na Bałtyku nie było i nie jest w stanie przestrzegać kwot połowowych przyznawanych z IBSFC.

2.         Porównać wielkości importu dorsza poszczególnych krajów z danymi
produkcyjnymi zawartymi w systemie informacyjnym Eurostat.

3.         Opisać szczegółowo pochodzenie importu dorsza w poszczególnych krajach

4. Przesłuchać członków IBSFC na okoliczność zaniżania przez nich statystyk połowowych od roku 1985 aż do dzisiaj

5. Uzyskać informacje od krajów bałtyckich na temat systemów faktycznego prowadzenia połowów wprowadzonych przez poszczególne administracje (kwoty tygodniowe, dwutygodniowe)

 

Uważamy, że obserwowana obecnie patologia administracyjno-naukowa w UE jest główną przyczyną konfliktów między rybakami bałtyckimi a Komisją Europejską. Problem jest niezmiernie ważny i wymagający natychmiastowego działania, ponieważ trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek przyszłość, która wiąże się

z utrzymywaniem na dłuższą metę takiej sytuacji.

Odnosimy wrażenie, że UE jest oszukiwana w tym zakresie i dlatego obecnie nie słucha się głosu rozsądku płynącego od bałtyckich rybaków, a w związku z tym powstał pomysł, nie tylko wśród polskich rybaków, aby cały ten aferalny proceder ‘ skierować do rozpoznania przez Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu, który w precyzyjny sposób sprawdzi i określi opisane tu mechanizmy i ustali winnych.

My, bałtyccy rybacy, nigdy nie zgodzimy sie z nazywaniem nas kłusownikami, tylko dlatego, że papierowy obraz zasobów ryb ?Made in IBSFC” nie przystaje do rzeczywistości gospodarczej, ichtiologicznej i prawnej, która ma miejsce tu, na Bałtyku, od wielu dziesiątków lat. Ażeby jeszcze lepiej to zilustrować warto posłużyć się ostatnim rajdem GREENPEACE na polskie porty rybackie. Celem tej akcji było odwrócenie uwagi od połowów innych państw bałtyckich i skierowanie uwagi opinii europejskiej tylko na Polskę. Przy okazji wizyty GREENPEACE w Polsce wyszło na jaw, że organizacja ta posługuje sie raportem, w którym również zawarto nieprawdziwe informacje dotyczące wielkości połowów dorsza poszczególnych państw bałtyckich w 2005 r. Według przedstawicieli GREENPEACE dane o wielkości połowów uzyskano^ również w ICES, czyli w tym samym źródle co Komisja Europejska. Na burcie statku GREENPEACE, stojącego w porcie Gdynia, wywieszono napis: ?Zatrzymać kłusowników”, a zdaniem bałtyckich rybaków napis ten powinien brzmieć: ?Stop fałszowaniu statystyk połowowych na Bałtyku”.

Upoważniamy Polskie Stowarzyszenie Przetwórców Ryb do używania niniejszego pisma wszędzie tam, gdzie rozważana jest przyszłość bałtyckiego rybołówstwa, oparta o prawdę i rzetelność naukową.

  1. Organizacja Producentów Rybnych Władysławowo
  2. Krajowa Izba Producentów Ryb Ustka
  3. Związek Rybaków Morskich – Organizacja Producentów Gdynią
  4. Stowarzyszenie Armatorów Rybackich Kołobrzeg
  5. Stowarzyszenie Armatorów Łodziowych Kołobrzeg
  6. Związek Rybaków Polskich Ustka
  7. Polskie Stowarzyszenie Przetwórców Ryb Koszalin
  8. Przedsiębiorstwo Połowów i Usług Rybackich “SZKUNER” Władysławow

 

NASZ KONTAKT

Polskie Stowarzyszenie Morskie- Gospodarcze im. E. Kwiatkowskiego

81-388 Gdynia ul. Traugutta 2
Sekretariat PSMG

 images\pdf\Gazet67.pdf

 

 

Wesprzyj nasze stowarzyszenie finansowo.

Nasze konto Nr 19 1020 3408 0000 4702 0161 0187