środa, 11 lipiec 2012 07:51

Stanowisko Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Polskiego

Napisane przez

Prezentujemy Państwu ważne stanowisko Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Polskiego z 30.10.2006 naszym zdaniem ciągle aktualne.

Ustka, 30.10.20O6r

Stanowisko Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Polskiego

W związku z kolejnym obniżeniem kwot połowowych na dorsza oraz wydłużeniem okresu ochronnego przez Komisję Europejską na Morzu Bałtyckim, pragniemy wyrazić nasze najwyższe zaniepokojenie działaniami wobec bałtyckich rybaków i przetwórców ryb. Po raz kolejny okazało się, że nieprawdziwe, wielokrotnie zaniżone informacje o wielkości połowów poszczególnych państw, dostarczane do UE przez administracje tych krajów, mają służyć Komisji Europejskiej (za pośrednictwem ICES) do podejmowania decyzji o kluczowym znaczeniu dla bałtyckich rybaków. Mechanizm zaniżania danych o wielkości połowów powstał jeszcze w IBSFC, gdzie miał charakter ciągłego i wieloletniego procederu, który w momencie rozszerzenia UE (1 maj 2004r) został przeniesiony merytorycznie i personalnie do mechanizmu decyzyjnego Komisji Europejskiej. Tak więc, do komputerów ICES analizujących wielkość zasobów dorsza na Bałtyku trafiły, jak co roku, wielokrotnie zaniżone i sfałszowane dane o połowach. W związku z tym ICES tym samym uzyskał po raz kolejny fałszywy obraz zasobów dorsza na Bałtyku, na zasadzie ?niskie połowy-niskie zasoby”. Trudno w to uwierzyć ale w tym procederze biorą udział wszystkie państwa bałtyckie (na różną skalę) oraz ośrodki naukowe związane wcześniej z IBSFC. Sytuacja ta powoduje, że w powszechnej opinii (również komisarzy Komisji Europejskiej) Bałtyk jawi się jako morze prawie martwe, a przede wszystkim przełowione. Tymczasem prawda jest taka, że na Morzu Bałtyckim od wielu dziesięcioleci trwają ekonomiczne połowy poszczególnych państw i połowy te są dopasowane zarówno do wielkości poszczególnych flot rybackich, jak i wielkości zasobów dorsza. Obok tej rzeczywistej działalności, jaką są połowy dorsza na Bałtyku, wykształcił się zdegenerowany system ?oficjalnego” rejestrowania połowów i szacowania zasobów, wywodzący sie wprost z działalności ludzi związanych z IBSFC. To niestety ten system i związane z nim informacje stanowią obecnie główną bazę danych do procesu decyzyjnego w Komisji Europejskiej, która obecnie wyznacza tak restrykcyjne i jak się okazuje niepotrzebne drastyczne środki ochrony dorsza. Sytuacja taka powoduje szereg bardzo niekorzystnych zjawisk w bałtyckim rybołówstwie i przetwórstwie ryb, takich jak:

  1. Likwidację floty rybackiej, czego efektem miało być jednostkowe zwiększenie limitów połowowych na pozostałych kutrach
  2. Duże problemy z zaopatrzeniem w surowiec zakładów przetwórczych oraz zakłócenia ich działalności
  3. Marnotrawstwo pieniędzy europejskich podatników, używanych na rekompensaty realnych skutków restrykcji ochrony dorsza
  4. Dezorientację co do kierunków rozwoju, przyszłości bałtyckiego rybołówstwa i przetwórstwa
  5. Brak zaufania rybaków i przetwórców ryb do instytucji UE, ustalających wbrew faktycznym wielkościom zasobów zbyt niskie kwoty połowowe i długie okresy ochronne
  6. Kompromitację Komisji Europejskiej oraz 1CES jako instytucji posługującymi się od wielu lat wielokrotnie zaniżonymi informacjami o wielkości połowów na Bałtyku
  7. Kompromitacje administracji poszczególnych krajów i ośrodków badawczych, które w obawie przed odkryciem tego procederu przenoszą jego szkodliwe działanie na kolejne lata
  8. Obwinianie bałtyckich rybaków o prowadzenie nielegalnych połowów

To tylko kilka najważniejszych, negatywnych skutków działania tego zdegenerowanego systemu szacowania zasobów. Fakt, że ma to miejsce w tak dużej i szacownej instytucji, jaką jest UE, budzić może najwyższe zdziwienie i zaniepokojenie. Uważamy, że ten niewiarygodny mechanizm musi ulec natychmiastowemu przerwaniu, ponieważ Komisja Europejska zaplanowała, zgodnie z nim, wprowadzenie wieloletniego, niezmiernie restrykcyjnego programu ochrony dorsza, który jak się okazuje jest również niepotrzebny, szkodliwy i kosztowny.

W celu zmiany swojej polityki rybackiej wobec bałtyckiego rybołówstwa, Komisja Europejska powinna do 22 grudnia 2006 roku dokonać natychmiastowej analizy następujących faktów i dokumentów:

1.         Dokonać ścisłej, wieloletniej analizy społeczno-ekonomicznej dotyczącej poszczególnych flot rybackich na Bałtyku, ze szczególnym uwzględnieniem wielkości floty rybackiej poszczególnych państw, przyznawanej corocznie kwoty połowowej na dorsza z IBSFC, udziału dorsza w wartości wyładunków. Rzetelnie dokonana analiza pozwoli udowodnić, że żadne państwo na Bałtyku nie było i nie jest w stanie przestrzegać kwot połowowych przyznawanych z IBSFC.

2.         Porównać wielkości importu dorsza poszczególnych krajów z danymi
produkcyjnymi zawartymi w systemie informacyjnym Eurostat.

3.         Opisać szczegółowo pochodzenie importu dorsza w poszczególnych krajach

4. Przesłuchać członków IBSFC na okoliczność zaniżania przez nich statystyk połowowych od roku 1985 aż do dzisiaj

5. Uzyskać informacje od krajów bałtyckich na temat systemów faktycznego prowadzenia połowów wprowadzonych przez poszczególne administracje (kwoty tygodniowe, dwutygodniowe)

 

Uważamy, że obserwowana obecnie patologia administracyjno-naukowa w UE jest główną przyczyną konfliktów między rybakami bałtyckimi a Komisją Europejską. Problem jest niezmiernie ważny i wymagający natychmiastowego działania, ponieważ trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek przyszłość, która wiąże się

z utrzymywaniem na dłuższą metę takiej sytuacji.

Odnosimy wrażenie, że UE jest oszukiwana w tym zakresie i dlatego obecnie nie słucha się głosu rozsądku płynącego od bałtyckich rybaków, a w związku z tym powstał pomysł, nie tylko wśród polskich rybaków, aby cały ten aferalny proceder ‘ skierować do rozpoznania przez Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu, który w precyzyjny sposób sprawdzi i określi opisane tu mechanizmy i ustali winnych.

My, bałtyccy rybacy, nigdy nie zgodzimy sie z nazywaniem nas kłusownikami, tylko dlatego, że papierowy obraz zasobów ryb ?Made in IBSFC” nie przystaje do rzeczywistości gospodarczej, ichtiologicznej i prawnej, która ma miejsce tu, na Bałtyku, od wielu dziesiątków lat. Ażeby jeszcze lepiej to zilustrować warto posłużyć się ostatnim rajdem GREENPEACE na polskie porty rybackie. Celem tej akcji było odwrócenie uwagi od połowów innych państw bałtyckich i skierowanie uwagi opinii europejskiej tylko na Polskę. Przy okazji wizyty GREENPEACE w Polsce wyszło na jaw, że organizacja ta posługuje sie raportem, w którym również zawarto nieprawdziwe informacje dotyczące wielkości połowów dorsza poszczególnych państw bałtyckich w 2005 r. Według przedstawicieli GREENPEACE dane o wielkości połowów uzyskano^ również w ICES, czyli w tym samym źródle co Komisja Europejska. Na burcie statku GREENPEACE, stojącego w porcie Gdynia, wywieszono napis: ?Zatrzymać kłusowników”, a zdaniem bałtyckich rybaków napis ten powinien brzmieć: ?Stop fałszowaniu statystyk połowowych na Bałtyku”.

Upoważniamy Polskie Stowarzyszenie Przetwórców Ryb do używania niniejszego pisma wszędzie tam, gdzie rozważana jest przyszłość bałtyckiego rybołówstwa, oparta o prawdę i rzetelność naukową.

  1. Organizacja Producentów Rybnych Władysławowo
  2. Krajowa Izba Producentów Ryb Ustka
  3. Związek Rybaków Morskich – Organizacja Producentów Gdynią
  4. Stowarzyszenie Armatorów Rybackich Kołobrzeg
  5. Stowarzyszenie Armatorów Łodziowych Kołobrzeg
  6. Związek Rybaków Polskich Ustka
  7. Polskie Stowarzyszenie Przetwórców Ryb Koszalin
  8. Przedsiębiorstwo Połowów i Usług Rybackich “SZKUNER” Władysławow
Czytany 359 razy

NASZ KONTAKT

Polskie Stowarzyszenie Morskie- Gospodarcze im. E. Kwiatkowskiego

81-576 Gdynia ul. Żuławska 5
Sekretariat PSMG Łódź ul. Wojskowa 2

 images\pdf\Gazet67.pdf

 

 

Wesprzyj nasze stowarzyszenie finansowo.

Nasze konto Nr 19 1020 3408 0000 4702 0161 0187